OpenWRT to „alternatywny firmware” mała dystrybucja Linuksa zoptymalizowana dla urządzeń bezprzewodowych. Początkowo był to projekt, który miał za zadanie ulepszyć i „otworzyć” (nie w sensie licencyjnym, ale SSH i paczki) firmware dla bezprzewodowych routerów takich jak kultowy już Linksys WRT54g. Z czasem „dystrybucja” bardzo się rozrosła, ma nowy wygodny system skryptów budujących, działa na kolejnych architekturach i prawie cała oparta jest o kernel Linux 2.6.
Kernel 2.6 oprócz wielu zalet ma też jedną wadę z punktu widzenia „pudełek wifi”. Większość z nich była i jest produkowana z wifi firmy Broadcom. Producenci sprzedawali je wraz z obrazem firmware używającym kernel 2.4 i binarny sterowniki wifi. Przesiadka na jądro 2.6 powoduje, że nie można już użyć tego ster0wnika. Rozwiązaniem mógłby być binarny sterownik od Broadcom, ale firma ta w przeszłości bardzo niechętnie udostępniała dokumentację i unikała współpracy ze środowiskiem „wolnego oprogramowania”. Napisanie sterownika na licencji GPL w oparciu o, jak to ładnie się po Polsku nazywa „Inżynierię odwrotną” było jedynym sensownym rozwiązaniem. Niestety wymogi prawne i brak dokumentacji spowodowały, że w pełni stabilny sterownik nie pojawił się tak szybko jak oczekiwaliby wszyscy użytkownicy OpenWRT. W związku ze zbliżającym się wydaniem stabilnej wersji zawierającej otwarty sterownik Broadcom postanowiłem sprawdzić OpenWRT Kamikaze na kernelu 2.6.
Instalacja OpenWRT przeważnie nie jest zbyt skomplikowana, wiele zależy od konkretnego urządzenia, niektóre wymagają dodatkowych zabiegów. Ja instalowałem spod Windows, ale nadaje się do tego każdy dowolny system operacyjny z klientem TFTP .
Najpierw trzeba zainstalować TFTP. W Control Panel | Programs and Features należy wybrać Turn Windows features on or off. Następnie zaznaczyć interesujący nas „feature” czyli TFTP Client, kliknąć OK i poczekać. Całe szczęście w przypadku Windows Vista i Server 2008 nie potrzeba w tym momencie szukać płyty instalacyjnej – wszystko jest już na twardym dysku.

Kolejny krok to wprowadzenie AP w tryb loadera – w moim Asus WL-500g Deluxe – robi się to poprzez włączenie go wraz z przytrzymaniem przycisku reset przez kilka sekund. Migająca dioda LED potwierdza, że AP czeka z włączonym serwerem TFTP na nowy firmware. W tym konkretnym przypadku AP jest podłączony pod router aDSL mający IP 192.168.1.1. Większość routerów w trybie loadera wraca do domyślnego IP czyli najczęściej 192.168.1.1. Mój Asus jest trochę inny i powinien pamiętać swój ustawiony IP w NVRAM czyli 192.168.1.2. Adres routera można sprawdzić np. zwykłym PING.

Klient TFTP ma prostą składnię. Firmware wgrywa się jedną nieskomplikowaną komendą.

Po kilku minutach router powinien się sam zresetować, włączyć interfejs www oraz telnet. Kamikaze w związku z dodaniem nowych architektur nieposiadających pamięci NVRAM używa plików konfiguracyjnych. W moim przypadku oznacza to konieczność chwilowego przepięcia kabli bo router startuję z domyślnym ustawieniem IP LAN na 192.168.1.1. Po zalogowaniu z domyślną parą login:hasło czyli root:admin i ustawieniu hasła – telnet zostaje wyłączony i zastępuje go serwer ssh. Router wita nas przepisem na drink Kamikaze (w poprzedniej wersji był to White Russian). Na zdrowie!

No related posts.
Powiązane wpisy wygenerowane przez wtyczkę Yet Another Related Posts.
